Asystent elastyczny

Mam na imię Arek. Studiuję kulturoznawstwo w Poznaniu. Studia nie zabierają mi wiele czasu, moje życie towarzyskie nie jest szczególnie intensywne i nie mam czasochłonnego hobby. Dlatego w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać, jak mógłbym pożytecznie wykorzystać wolne chwile.
Ponieważ już w szkole średniej chętnie wspierałem różne charytatywne inicjatywy i (jako wolontariusz) współpracowałem z kilkoma organizacjami, postanowiłem kontynuować tradycję.
Od niedawna jestem asystentem osobistym w Fundacji Sowelo. Tak poznałem Mariusza, który porusza się na wózku. To przesympatyczny człowiek o silnej osobowości, który nie boi się wyrażać własne zdanie. Mimo, że ma tylko jedną sprawną rękę mieszka sam, bo nie chce nikomu zawadzać. Tak mówi. Towarzystwa dotrzymują mu dwa króliki, dwa szczury i dwa kanarki.
Mariusz stara się być maksymalnie samodzielny, ale niestety pewnych rzeczy nie może zrobić sam. Na przykład wykąpać się. Dlatego ma zainstalowany w łazience podnośnik sufitowy. Mimo, że sam wyszukał odpowiednią ofertę i znalazł sposób na dofinansowanie zakupu, to już samodzielnie skorzystać z podnośnika nie może.
Nigdy wcześniej nie zetknąłem się z podobnym urządzeniem, a nie wiedziałem że jego obsługa będzie należeć do moich obowiązków. Inaczej wyobrażałem sobie pomoc w kąpieli. Cóż, zwykłe niedogadanie.
Nie zrażony postanowiłem spróbować odnaleźć się w nowej sytuacji. Przy pomocy praktycznych wskazówek Mariusza i kilku informacji wyczytanych w instrukcji obsługi udało mi się właściwie usadowić go w podwieszce i przemieścić z wózka do wanny. A potem z powrotem.
Ogólnie rzecz biorąc to, jak na pierwszy raz, poszło nam całkiem sprawnie. Jednak wolałbym wcześniej wiedzieć, co mnie czeka. Myślę, że dla asystenta to ważne. Powinno być wyjaśnione, czy będę miał do czynienia z urządzeniami, których nie znam. A jeśli tak, to czy będzie miał mi kto wszystko wytłumaczyć? Podobnie jak to, czy będzie ode mnie wymagana siła fizyczna lub pewna sprawność manualna?
W każdym razie moja współpraca z Mariuszem przebiega już bez żadnych problemów. Tak natury osobistej, jak i technicznej. A ja przy okazji znowu czegoś się nauczyłem. Jako asystent Fundacji Sowelo rozumiem, że tego rodzaju zajęcie wymaga pewnej elastyczności i czasem reagowania poza ustalonym scenariuszem.
Przedstawiane treści wyrażają poglądy realizatora projektu i nie muszą odzwierciedlać oficjalnego stanowiska Samorządu Województwa Wielkopolskiego.
Treść powstała w ramach Projektu: „Ty druha we mnie masz!” finansowanego ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych będących w dyspozycji Samorządu Województwa Wielkopolskiego w 2025 roku.


Projekt współfinansowany ze środków ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych będących w dyspozycji Samorządu Województwa Wielkopolskiego w 2025 roku